- Byłem bezrobotnym, jestem przedsiębiorcą - to hasło przyświecało trzeciej edycji Inowrocławskich Targów Pracy, które w piątek odbyły się w MDK-u.
r e k l a m a
Odwiedzający mogli liczyć na bezpośredni kontakt z pracodawcami z naszego regionu, ale też zasięgnąć informacji na temat możliwości dofinansowania przy otwieraniu własnej działalności gospodarczej, co promowano w sposób szczególny.
mówi Przemysław Krokos z Powiatowego Urzędu Pracy
Doradca finansowy, ślusarz, spawacz, tokarz, frezer, fotograf, pracownik gastronomii czy konsultant - to właśnie oni są najbardziej pożądanymi pracownikami w naszym regionie. Podczas targów odbywały się liczne szkolenia i prezentacje - m.in. na temat przedsiębiorczości czy wolontariatu. Wygłoszono prelekcję o tym, jak uzyskać środki na otwarcie firmy przy wsparciu Powiatowego Urzędu Pracy. Ponadto pracownicy Urzędu Skarbowego przedstawili praktyczne aspekty prowadzenia działalności gospodarczej. Swoje pięć minut mięli również przedsiębiorcy, którym udało się - dzięki wsparciu inowrocławskiego "pośredniaka", otworzyć własną działalność. [JŚ, fot. SK]
Łukasz Jankowski-Wojtczak z footoo.pl - uzyskał dotację 15 tys.
Maria Kupiec z agencji opiekuńczo-usługowej
Bartosz Lewandowski z prywatnej szkoły rodzenia, agent ubezpieczeniowy
Obywatelu "KC" jeżli znasz Pana Przemysława Krokosa to może mi odpowiesz na kilka pytań :
1. Czy to prawda że Pan Krokos mając 35 lat ma 3 lata stażu (więc jest " BARDZO DOŚWIADCZONY" ), w tych 3 latach pracował 2 szkołach z których odchodził po pół roku ???
2. Czy to prawda, że Pan Krokos pracując w pewnej firmie składał kilka razy wnioski o pieniądze z Unii Europejskiej i jego wszystkie wnioski zostały odrzucone ???
3. Może wytłumaczysz obywatelu "KC" w jakiej dziedzinie Pan Krokos jest specjalistą ???
Chętnie usłyszę od pana odpowiedzi na zadane pytanie i oby były one wyczerpujące a nie wyssane z palca. Pozdrawiam gorąco Nikos
macie w 100% racje,rzeczywiście na targach nie można dostać jakiejś normalnej oferty pracy bo zawsze jak w nich uczestniczyłam to wchodząc na spotkanie byłam bezrobotna i po tym "spektaklu" nadal jestem bez pracy.ofert w Inie nie ma wcale.ja byłam juz na stażu cały rok wykorzystałam maksimum i teraz ani nie mam pracy ani nie mogę iść na staż.zawsze gdy ide do urzedu to kobiety siedzące za biurkiem i pijące kawę nigdy mi nie zaproponowały konkretnej oferty pomimo,że mam uprawnienia aż do 6 zawodów i nic.....z resztą jak zwykle.chodząc do szkoły nigdy bym nie pomyslała że bede ciągle bez pracy to po co ta szkoła!!!skoro pracy i tak nie ma!!
Tak się składa że byłem przedsiębiorcą a teraz jestem bezrobotnym .To przez politykę która popierała obcy kapitał i stosowała wszelakie ulgi i ustępstwa a swoich ziomków gnębiła i żadnych ulg nie przewidywała.
jakie targi pracy przecież tam żadnej pracy nie było urzędnicy zorganizowali sobie wyjście z biur bo przecież ile można pić kawę ciągle w tych samych czterech ścianach. Zadnej ofertu ten urząd nie miał i mieć nie będzie jeśli sami czegoś nie znajdziecie to oni napewno wam nie pomogą!!!!
moja koleżanka z licencjatem administracji idzie na staż do Żabki .Porażka ten urząd pracy .Z pieniędzy przeznaczonych na organizacje targów pracy zorganizujcie lepiej jakiś etat
Autor artykułu napisał:"
Odwiedzający mogli liczyć na bezpośredni kontakt z pracodawcami z naszego regionu". Mam pytanie więc: jakimi?? Avon?? Nie szkoda pieniędzy na organizacje czegoś tak mizernego??(pytanie retoryczne, żeby nie było :D). Inowrocław ostatnio potrafi tylko negatywnie zaskakiwać
jeśli chodzi o pracowników urzędu pracy to warto dodać,że ich wiedza jest tak mizerna że nawet nie wiedzą jakie posiadane uprawnienia do czego są potrzebne, do wywieszonej oferty pracy w gablotce potrafią podać numer telefonu - proponuję więc dodać numer w gablotce i zwolnić pasożytów
Pracownicy w Urzędzie Pracy są praktycznie ci sami od 21 lat. Będą tam pracować aż do emerytury. Ale jest też kilku świeżych i inteligentnych specjalistów, którzy mają doświadczenie, wiedzę i otwarte umysły, np. Pan Przemysław Krokos.
A co do oferty Powiatowego Urzędu Pracy to uważam, że to co proponuje Urząd Pracy to farsa i swoisty "chichot błazna". Przecież wiadomo z fachowych badań, że tylko ok. 10 % populacji (bezrobotnych) posiada wiedzę i umiejętności, aby założyć i poprowadzić własną firmę i utrzymać ją.
Reszta, ta co nie ma tych predyspozycji lub wiedzy, szybko bankrutuje albo idzie pod most, nie mogąc spłacić zobowiązań bankowych.
Czyli mamy wniosek, że pozostałe 90 % bezrobotnych albo musi dostać pracę na etacie, albo permanentny zasiłek, żeby mieć co jeść i opłacić mieszkanie- rachunki. A co proponuje Urząd Pracy: staże, lipne szkolenia (np. w DPS)- po których nie można nigdzie znaleźć pracy, przygotowania zawodowe w zawodach bez przyszłości, np. bukieciarz, kosmetyczka, spawacz, itd.
Raz złożyłem wniosek do Urzędu Pracy o opłacenie mi szkolenia- kursu specjalistycznego w zakresie księgowości i ewidencji finansowej. Miałem już papiery od firmy, że zatrudni mnie jak tylko ukończę ten kurs. I jak zwykle Urząd Pracy stwierdził, że dla jednej osoby szkolenia robić nie będzie, a proponowane szkolenie jest za drogie, oni takich szkoleń nie finansują. Mogą za to wysłać mnie na szkolenie z komputera lub małej księgowości, której i tak się nie stosuje.
Urząd Pracy woli robić tańsze szkolenia, takie które nie dają rzeczywistych efektów niż płacić za dobre praktyczne i dające pracę kursy. Dla urzędnika kurs to kurs, zawsze jest podkładka że szkolenia odbyto i Urząd Pracy coś zrobił, można sobie dalej pić kawkę.
Oglądając te zdjęcia można pomyśleć, że źle przygotowano targi. Rozmawiając z bezrobotnymi pracownik urzędu Pracy powinien stać i wyjść za tego stołu- przywitać się, a nie siedzieć jak wielkie panisko, co może zrobi łaskę i udzieli jakieś informacji. Traktowano tam ludzi jak petentów lub intruzów, a informacja uzyskane od pracowników Urzędu Pracy były w większości nieprzydatne.
nie wiem co to za podejscie do przyszlego pracownika zeby siedziec z dupa na krzesle jak ktos z toba rozmawia... a takie targi jak i caly urzad pracy jedna wielak sciema... jestem ciekaw czy ktos tam kiedy znalaz; prace...
Portal internetowy Ino-online.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść prezentowanych opinii. Użytkownik dokonujący wpisu na łamach portalu, może ponieść za jego treść odpowiedzialność cywilną bądź karną.